Inner Moments_ewelina skowronska_2

Ewelina Skowrońska ilustratorka oraz artystka sztuk wizualnych

Nazywam się Ewelina Skowrońska i jestem ilustratorką oraz artystką sztuk wizualnych. Od zawsze chciałam zajmować się rzeczami artystycznymi, ale sztuką zajęłam się stosunkowo późno. W wieku 33 lat zrobiłam małą rewolucje w swoim życiu – porzuciłam dobrze płatną prace w Warszawie, w agencji reklamowej i wyjechałam do Londynu na kolejne studia, tym razem artystyczne.

Dużo wcześniej ukończyłam Politologię na Uniwersytecie Wrocławskim. Brzmi to dziwnie, ale stało się tak dlatego, że dopiero pół roku przed matura podjęłam decyzje, że chce zdawać na ASP we Wrocławiu. Niestety nie dostałam się i po namowie rodziców złożyłam dokumenty na politologię, po czym zdałam egzaminy i tak zostałam tam na 5 lat studiów magisterskich. Po studiach nadal chciałam robić rzeczy kreatywne, więc skoro nie nadawałam się na artystkę – bo przecież nie dostałam się na ASP – praca w reklamie wydawała się idealnym rozwiązaniem.

Niemniej jednak chęć robienia czegoś bardziej osobistego, ciągle powracała, dlatego po pewnym czasie wiedziałam, że jeśli nie spróbuję, to będę żałować do końca życia. Zaaplikowałam na University of the Arts London, na wydział ilustracji, dostałam pełne stypendium i do dziś czuję, że to była najlepsza decyzja w moim życiu.

W trakcie studiów poznałam nowe dla mnie sposoby myślenia, kreacji, inne techniki. Zakochałam się w sitodruku oraz innych technikach jak litografia, akwaforta, drzeworyt. Wiec dziś dzielę swój czas pomiędzy ilustrację, którą tworzę digitalowo oraz grafikę użytkową, a od niedawna także i ceramikę, z którą zetknęłam się po raz pierwszy po przyjeździe do Japonii. Tak wiec to co dziś cieszy mnie najbardziej to fakt, że mogę eksperymentować i tworzyć na różnych poziomach i w różnych dziedzinach.

Moje prace oscylują pomiędzy abstrakcją i figuratywnością. Ostatnia seria prac – Inner Moments – przygląda się cielesności kobiecej formy, koncentrując się bardziej na emocjach i odczuciach, niż narracji. Odchodząc od prezentowania w całości kobiecego ciała, chciałam poruszyć wyobrażenie i skupić się na odczuciu przestrzenie i płynności. Zawsze chciałam być silną i mocną kobietą, wiec ta seria prac jest dla mnie dość personalna, gdyż zmusiła mnie do otworzenie się na własną wrażliwość i delikatność.

Od 2 lat mieszkam w Japonii, wyjechałam tu za moim chłopakiem, a od niedawna już mężem. Na pewno pobyt w tym zupełnie innym kraju, wpłynął na moje prace oraz wybór tematyki. Japonia to kraj bardzo patriarchalny i konserwatywny. Chcę pokazywać siłę kobiet poprzez niezależne myślenie oraz robienie tego co się chce i jak się chce. Stad też powstał pomysł na serię ceramicznych figurek Shaving Girls. W Japonii „pottery” jest niesamowicie popularne, wiele osób traktuje to jako hobby, ucząc się ciągle tych samych, tradycyjnych japońskim kształtów miseczek, czy kubeczków. „Shaving Girls” to seria ceramicznych, ręcznie robionych i malowanych figurek przedstawiających w zabawnych sposób golące się dziewczyny. W Japonii kobiety, ale i mężczyźni mają bzika na punkcie gładkiej skóry. Temat kobiecości, kobiecych rytuałów, piękna, pop kultury i jej wpływu na nasze codzienne życie wydał mi się interesujący. To zdecydowanie nie najważniejszy problem kobiet na świecie, ale z przymrużeniem oka otwiera dialog na inne kobiece tematy.

Mam nadzieje, że nawet takimi małymi działaniami możemy kontynuować promowanie tematyki kobiecej. W tym roku, wspólnie z fundacją The Spirit of Poland organizuję wystawę polsko-japońską w Tokio na temat Wewnętrznej Siły Kobiet. Do projektu zapraszamy polskie i japońskie ilustratorki, całość zakończy się wystawą oraz prawdopodobnie publikacją.

Jestem także zaangażowana w dwa inne projekty przedstawiające twórczość polskich artystki, jeden w San Francisco w czerwcu tego roku, a drugi w Teksasie w październiku. Każdy z tych projektów skupia sie na kobietach i ich sile. Na tych wystawach będę także prezentować swoje grafiki oraz figurki Shaving Girls.

Moje prace są bardziej znane w Londynie, czy Japonii niż w Polsce. Miałam wystawy w UK, Irlandii, plus dwie solowe wystawy w Tokio. Tylko w ubiegłym roku otrzymałam Print Prize ST Bridge Foundation, moje grafiki trafiły do kolekcji Victoria and Albert Museum w Londynie, zostałam finalistka RA Summer Show oraz World Illustration Prize organizowanej przez Association of Illustration. A w tym roku jestem także finalistką Ashures Art price za prace z mojego nowego cyklu Inner Moments.

Podziel się!

Poprzedni wpis

Regularny beton

Następny wpis

Premiery Franke podczas EuroCucina 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *